Ruszamy 14.11. Najpierw lot do Kijowa, tam prawie doba na lotnisku, później do Bangkoku, tam przesiadka do Kuala Lumpur. Mały samolotowo-lotniskowy maraton. Dalej ma być Singapur, potem Sumatra, Jawa i Bali. Jak będzie w rzeczywistości - się okaże.
08.11.2010 - 08.12.2010